Polecamy

Co słychać?

Każdy ma prawo głosować...

Rozmowa z » Każdy ma prawo głosować...

2014-10-20 21:59

…O demokracji, wolności słowa, uczestnictwie w wyborach i naszym wpływie na zmiany – w rozmowie Małgorzaty Stabłowickiej z mecenas Anną Wichlińską.

 

Często mówi się: ,,Nie idę na wybory, bo to nic nie zmieni, mój głos nic nie znaczy, bo sam nie mam wpływu na zmiany, na władzę”. Czy warto głosować?

A.W. Faktycznie, często słyszę takie głosy, nawet wśród znajomych, osób bliskich, gdzie dominuje  poczucie, że skoro nie my faktycznie wykonujemy tę władzę, to nie mamy na nic wpływu. Ale przecież żyjemy w demokratycznym kraju i każdy z nas ma świadomość, że możemy mówić to, co myślimy bez żadnych konsekwencji. Że stajemy się coraz bardziej tolerancyjni, głosimy swoje poglądy i nawet jeśli one są kontrowersyjne dla innych, to mamy ten przywilej, że nie obawiamy się wygłaszać własnego zdania. Tak więc warto głosować, bo jest to właśnie forma głoszenia swojego zdania.

Ale przecież wyrażanie swoich poglądów, jeżeli jest kontrowersyjne, to może zrodzić pewne konsekwencje?

A.W. To jest właśnie urok demokracji. Jeżeli nasze poglądy są kontrowersyjne, nie podobają się innym, to jeszcze nie rodzi konsekwencji, co najwyżej dyskusję. Obserwuję, że stajemy się coraz bardziej świadomym i dojrzałym społeczeństwem demokratycznym. Korzystamy z tej wolności - mamy szeroki dostęp do informacji, korzystamy z internetu, udzielamy się na forach, coraz więcej osób pisze blogi. Chętnie też publikujemy swoje opinie w różnych sferach życia, a nawet własne zdjęcia, chcąc podzielić się naszym wyglądem, myślami, stylem. Dlaczego więc nie wyrażać swoich opinii np. w głosowaniach?

A kiedy pojawiają się konsekwencje?

A.W. Tu muszę odpowiedzieć przez pryzmat zawodu prawnika.  Konsekwencje pojawiają się wówczas, gdy nasze poglądy obrażą, urażą kogoś, tzn. zniesławią. Gdy mamy zamiar komuś swoimi wypowiedziami celowo sprawić przykrość, albo zwyczajnie zaszkodzić. Nie ma to nic wspólnego ze świadomym korzystaniem z wolności słowa.

Powiedziała Pani, że pomimo, iż osobiście nie wykonujemy władzy, to mamy na nią wpływ. Jak Pani zdaniem ten wpływ jest wywierany?

A.W. Gdy decydujemy się na udział w wyborach, głosujemy na konkretną osobę, wiemy jakie ma poglądy, założenia, cele związane z kandydowaniem, a potem wdrażaniem tych poglądów. Tym samym, przyjmujemy jej poglądy jako swoje, podzielamy je. Udzielamy niejako tej osobie ,,kredytu zaufania”. 

…I tym samym, rozliczamy? 

A.W. Właśnie. Osoba, której takiego ,,kredytu” udzielimy, przez kilka lat może być przez nas rozliczana, staje się osobą publiczną. I to jest właśnie powód, aby powiedzieć, że idę na wybory, bo mój głos ma znaczenie i mam wpływ na zmiany.

Dziękuję za rozmowę

A.W. Dziękuję

 

  • Dodaj link do:
  • wykop-pl
  • facebook.com
 

Komentarze

logo_kurier_gorzowski.png

                 

       Od autorów blogu:

 

       Założyliśmy blog wielu autorów - "Kurier Gorzowski" - aby za jego pośrednictwem, niejako w charakterze "kuriera" przekazywać Państwu istotne informacje z obszaru gmin powiatu gorzowskiego i sąsiednich powiatów. Liczymy również na Państwa pomoc w pozyskiwaniu ciekawych informacji z naszego regionu i zachęcamy do komentowania wpisów na naszym blogu.

                                                                                                                                                                                                                    autorzy Kuriera Gorzowskiego

info@kuriergorzowski.pl

W krzywym zwierciadle
Czy Gorzów powinien być "Wielkopolski" ?
Sonda