Polecamy

Co słychać?

Słupy na działce – dobry czas dla mieszkańców powiatu na dochodzenie swoich roszczeń

Aktualności » Słupy na działce – dobry czas dla mieszkańców powiatu na dochodzenie swoich roszczeń

2017-10-24 12:37

O tym, że za posadowienie na naszej nieruchomości instalacji przesyłowych (słupów, transformatorów, linii gazociągowych) należą się nam pieniądze, wiemy prawie wszyscy. Jednakże w dalszym ciągu niewielu właścicieli działek obciążonych decyduje się na dochodzenie swoich roszczeń.

Czym w zasadzie jest służebność przesyłu? Jak w praktyce wyglądają regulacje prawne? Dlaczego wielu właścicieli działek, mimo wiedzy, że mogą dochodzić swoich praw, rezygnuje z tego?

Lokalizacja urządzeń przesyłowych to temat trudny. Przedsiębiorca przesyłowy ma prawo do planowania lokalizacji urządzeń, lecz właściciel terenu, na którym urządzenia mają stanąć nie musi przyjąć tego faktu z zadowoleniem. W sporze naprzeciw interesowi publicznemu stawia się interes i prawa własności jednostki. Właściciel terenu, na którym od lat zamieszczone są urządzenia przesyłowe, albo też planowane jest ich posadowienie może dochodzić uregulowania tej sytuacji pod względem prawnym, jak również domagać się wynagrodzenia. Wszystko to jednak należy zrobić z zachowaniem odpowiednich terminów i procedur.

Ale w zasadzie co kryje się pod definicją urządzeń przesyłowych? Są to wszystkie urządzenia służące do przesyłania pary, gazu i energii elektrycznej. Warunkiem, który muszą spełniać jest zasięg. Oznacza to, że nie mogą to być urządzenia obejmujące zasięgiem tylko terenów, a ściśle rzecz biorąc działki, na której są osadzone.

Ze względu na specyficzny charakter urządzeń przesyłowych ustawodawca wprowadził do porządku prawnego nową formułę – służebności przesyłu. Regulacje prawne w tym zakresie istnieją w Polsce od 2008r. Zasady sprecyzowane w przepisach dotyczą praw i obowiązków zarówno przedsiębiorcy przesyłowego, jak i właściciela gruntów.

Służebność przesyłu może być uregulowana dwojako: poprzez zawarcie umowy w formie aktu notarialnego, albo w formie orzeczenia wydanego przez sąd. Zazwyczaj umowa taka zawiera prawa przedsiębiorcy przesyłowego do posadowienia na gruncie określonego urządzenia, usuwania awarii, dokonywania remontów urządzeń oraz prawa właściciela do wynagrodzenia za ograniczenie jego prawa własności. Do rozstrzygnięć na poziomie sądów dochodzi zarówno na skutek roszczeń ze strony przedsiębiorcy przesyłowego, jak i właściciela nieruchomości. Sądy orzekają głównie wtedy, gdy jedna ze stron odmawia akceptacji umowy.

Mecenas Anna Synowiec, od lat specjalizująca się w tematyce związanej ze służebnością przesyłu mówi, że dużym problem dla właścicieli nieruchomości jest zasiedzenie. Krótko mówiąc stare urządzenia przesyłowe najczęściej są postawione zupełnie bezprawnie. W interesie właścicieli gruntów i budynków, na których, bądź w których, usadowione są takie właśnie urządzenia przesyłowe, jest jak najszybsze uregulowanie kwestii związanych ze służebnością przesyłu. Jeśli bowiem od czasu postawienia urządzeń na terenie właściciela minęło już 30 lat, a przedsiębiorca przesyłowy zgłosi się do sądu pierwszy, będzie on wnioskował o zasiedzenie praw, które rzeczywiście przez minione 30 lat wykonywał. Wówczas właścicielowi nie będzie należało się już wynagrodzenie z tytułu służebności przesyłu, a jedynie zostanie prawnie usankcjonowany stan dotychczasowy. Niekiedy zdarzają się przypadki, gdy pomimo obfitej korespondencji, którą wysyła właściciel nieruchomości do przedsiębiorcy przesyłowego, nie uzyskuje on żadnych odpowiedzi, co do podstawy prawnej, zgodnie z którą usadowiono na jego terenie urządzenia przesyłowe. W takich przypadkach najczęściej mamy też do czynienia z unikaniem opłacania wynagrodzenia za ustanowienie służebności.

Otwarte drzwi do dochodzenia należności pozostawia przed właścicielem planowana budowa linii przesyłowej. Wtedy to przedsiębiorstwa chcą jak najszybciej uregulować stan prawny nieruchomości. Z sytuacją taką spotykamy się obecnie np. przy planowanej przebudowie odcinka linii energetycznej relacji Drezdenko – Stare Polichno (obejmującej m.in. miejscowości Stare Polichno, Nowe Polichno, Ludzisławice, Lipki Wielkie). Właściciele otrzymują do podpisania oświadczenie o wyrażeniu zgody na dysponowanie nieruchomością do celów budowlanych. Oznacza to, że na ich działce będą prowadzone prace budowlane.

Techniką przedsiębiorcy przesyłowego w omawianym przypadku jest niestety nieinformowanie właściciela działki o woli uregulowania jej stanu prawnego, czyli ustanowieniu służebności przesyłu. W sytuacji, jeżeli właściciel podpisał zgodę, to prace będą prowadzone zgodnie z prawem. Kiedy zgody takiej nie wyraził na piśmie, a na działce nie jest ustanowiona służebność przesyłu  - na gruncie administracyjnym starosta ma prawo do wydania decyzji administracyjnej, ograniczającej własność nieruchomości. Jeżeli decyzja taka zostanie wydana, to właściciel nieruchomości będzie musiał tolerować na swoim terenie inwestycje dotyczące urządzeń przesyłowych będących celem publicznym. Starosta będzie mógł wystawić decyzję, jeżeli będzie ona zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego lub z decyzją o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego – wyjaśnia prawnik Małgorzata Wiśniewska.

W podobnej sytuacji są właściciele działek, na których w ostatnim czasie były wykonywane lub są planowane prace: przebudowana linii napowietrznej 110 kV Kostrzyn nad Odrą – Górzyca, przebudowa linii napowietrznej 110 kV Strzelce Krajeńskie - Drezdenko, modernizacja linii 110 kV relacji Gorzów – Witnica – Sulęcin, przebudowa linii WN oraz 110 kV Słubice – Rzepin, przebudowa linii 110 kV GPZ Kostrzyn – Dębno.

Jednakże pamiętać należy, że wyrażenie tej zgody nie zamyka drogi do ustanowienia służebności przesyłu i uzyskania z tego tytułu wynagrodzenia.

A więc dlaczego tak wiele osób nie decyduje się na dochodzenie swoich roszczeń?

Stanisław Czerczak prezes gorzowskiej spółki AJ Lex, zajmującej się profesjonalnie dochodzeniem roszczeń z tytułu służebności przesyłu, za główne przyczyny niechęci właścicieli gruntów wskazuje – oczywiście poza nieznajomością prawa – strach przed zawiłymi procedurami. Należy zebrać całą dokumentacje dotyczącą nieruchomości, sprecyzować roszczenie, pozyskać operat szacunkowy . Ludzi przeraża już samo wyliczenie tych czynności, a co dopiero ich wykonanie. Stąd od jakiegoś czasu działają takie firmy jak nasza, które kompleksowo wypełnią wszystkie procedury za klienta, aż do uzyskania wypłaty. Kolejnym ważnym aspektem działalności jest fakt, że firmy takie często nie pobierają opłat wstępnych za prowadzenie sprawy, tylko po jej zakończeniu procent od uzyskanej kwoty. W praktyce oznacza to, że  właściciel nieruchomości nie ponosi żadnego ryzyka finansowego – mówi Czerczak.

Należy pamiętać, że istnienie urządzeń przesyłowych w sposób rzeczywisty powoduje istotne ograniczenia, co do możliwości korzystania przez właściciela z nieruchomości. Taki stan zobowiązuje go do respektowania strefy ochronnej, na której nie należy budować obiektów, sadzać drzew i krzewów, utrudnia prace naprawcze. Ma to zatem znaczący wpływ na funkcjonalność i obniża wartość  nieruchomości – wobec tego wynagrodzenie za ustanowienie służebności nie jest ,,pieniędzmi obiecanymi za darmo”,  a należącą się właścicielowi za uniedogodnienia rekompensatą!

 

                                                                                                                                                             Michał Woźniak

 

  • Dodaj link do:
  • wykop-pl
  • facebook.com
logo_kurier_gorzowski.png

                 

       Od autorów blogu:

 

       Założyliśmy blog wielu autorów - "Kurier Gorzowski" - aby za jego pośrednictwem, niejako w charakterze "kuriera" przekazywać Państwu istotne informacje z obszaru gmin powiatu gorzowskiego i sąsiednich powiatów. Liczymy również na Państwa pomoc w pozyskiwaniu ciekawych informacji z naszego regionu i zachęcamy do komentowania wpisów na naszym blogu.

                                                                                                                                                                                                                    autorzy Kuriera Gorzowskiego

info@kuriergorzowski.pl

W krzywym zwierciadle
Czy Gorzów powinien być "Wielkopolski" ?
Sonda